Okiem rekrutera

Najczęstsze błędy podczas rozmów kwalifikacyjnych online

oraz garść uniwersalnych porad które sprawdzą się zawsze
Anna Gruca
Anna Gruca
08.05.2020

Rozmowa kwalifikacyjna to chyba najważniejszy element całego procesu rekrutacyjnego. Pozwala obu stronom na lepsze poznanie się.

Moim celem, jako rekrutera, podczas takiego spotkania jest poznać motywację i oczekiwania potencjalnego pracownika. Dla kandydata, taka rozmowa jest niepowtarzalną szansą na to aby dowiedzieć się więcej nie tylko o samym stanowisku, ale także o kulturze firmy.

Obecnie, z powodu pandemii, spotykam się z kandydatami jedynie online i na podstawie tych rozmów wybrałam dla Was najczęstsze błędy, które skutecznie podkopują wizerunek specjalisty.

Dla wytrwałych, na końcu, podaję kilka dodatkowych błędów, które często się zdarzają, można byłoby ich łatwo uniknąć a wcale nie są takie oczywiste jakby to się wydawało.

1. Zawodna technologia

Przygotuj sprzęt. Sprawdź czy masz dostęp do sieci, czy działa kamera/mikrofon/słuchawki, czy masz naładowaną baterię a ładowarkę/zasilacz pod ręką.

Nikt nie lubi spóźnialskich, ani rekruterzy ani kandydaci. Usunięcie usterek może zająć dłuższą chwilę i spowodować dodatkowy stres, który jest dla Ciebie zupełnie niepotrzebny.

2. Luuuz

Rozmowa kwalifikacyjna „z domu” jest świetnym rozwiązaniem, ponieważ eliminuje dodatkowy stres związany z wizytą w nowym miejscu. Nie musisz sprawdzać drogi dojazdu, martwić się, że utkniesz w korku i nie zdążysz. Jesteś w miejscu które znasz, w którym czujesz się komfortowo. Gdzie tu miejsce na błąd?
No cóż, zdarzyło mi się na przykład rozmawiać z osobami, które podczas spotkania online mówiły z łóżka, albo były w trakcie wiosennych porządków (sic!).

Kilka porad:

  • Usiądź, nie leż! Nie dość, że głos brzmi zupełnie inaczej kiedy ciało jest w pozycji pionowej, to naprawdę zastanów się jak może odebrać Twoją osobę i motywację (nie mówiąc o szacunku) rekruter który widzi jak rozmawiasz leżąc na łóżku, kanapie. Nie usprawiedliwia tego nawet leżący obok laptop.
  • Sprawdź ile „widzi” kamera. Zadbaj o to aby tło było w miarę jednolite. Jeśli nie masz możliwości aby rozmawiać mając za sobą jasną ścianę zadbaj o to aby za tobą panował porządek. Jeśli możesz, unikaj rozmawiania tyłem do światła. Jeśli już musisz siedzieć mając za sobą okno, postaraj się przesłonić roletą czy zasłoną.
  • Ubranie. Nie oczekuję żebyś na rozmowę ze mną zakładał odprasowany garnitur i śnieżnobiałą koszulę. Przy rozmowach online nie trzeba myśleć o wypastowaniu butów, czy o zapasowej parze rajstop jeśli pierwsza się podrze. Z drugiej strony zbyt swobodne podejście do ubrania, rozmowa w koszulce „żonobijce” (tu panowie) albo „bieliźnie domowej” (tu panie) sprawia, że nie widzę w Tobie specjalisty, eksperta w swojej dziedzinie, a jedynie osobę, której nie zależy albo nie potrafi się zorganizować na pracy zdalnej.
  • Konsumpcja – nie żuj gumy, nie jedz obiadu, nie pij alkoholu(!) podczas rozmowy.
  • Czas to pieniądz. Tak, ale nie zerkaj co chwilę na zegarek. Jeśli masz mało czasu na rozmowę, powiedz o tym rekruterowi, znajdziecie wspólnie rozwiązanie. Może szybko przejdziecie do meritum (bez small talk’u), albo podzielicie spotkanie na dwie części a może w ogóle przeniesiecie na inny termin? Wszystko jest lepsze od nerwowego zerkania na zegarek i niewypowiedziana presja czasu, która sprawia że obie ze stron zaczynają się stresować. A po co? Skoro sytuacja w której jesteśmy jest i tak wystarczająco nerwowa.

Pamiętaj! To, że rozmowa kwalifikacyjna jest prowadzona online nie znaczy, że można darować sobie powszechnie obowiązujące zasady dobrego wychowania.

Rozpraszacze

Jednak jeśli już umawiasz się na rozmowę rekrutacyjną, postaraj się skupić uwagę na swoim rozmówcy.

Człowiek ma taką naturę, że podczas rozmowy chce czuć, że interlokutor jest na nim skupiony. Podczas spotkania w realu jest to dużo łatwiejsze, szczególnie jeśli siedzisz na przeciwko rozmówcy i nie rozprasza Was to co się dzieje dookoła.

Podczas rozmowy online, jest trudniej. Otacza nas mnóstwo rozpraszaczy, nawet jeśli mamy idealną sytuację i siedzimy zamknięci w pokoju i nikt nam nie przeszkadza.

Podstawowym rozpraszaczem są wszelkie notyfikacje, które pojawiają Ci się na ekranie, o nowym mailu czy postach w społecznościówkach. Jeśli to możliwe wyłącz je.

Jeśli rozmawiasz przez komputer, wycisz telefon, żeby dźwięk przychodzącej wiadomości nie rozpraszał ani Ciebie ani rozmówcy.
Kilka razy zdarzyło mi się, że słuchałam interesującej wypowiedzi kandydata, i nagle dźwięk notyfikacji w jego telefonie sprawił, że stracił wątek i trudno mu było wrócić na poprzedni tok rozumowania i rytm wypowiedzi.

Rozmowy online rządzą się swoimi prawami, szczególnie w tym dziwnym czasie, kiedy pracujemy z domu – domownicy chodzą za plecami, nagle podczas rozmowy zaczyna płakać dziecko. To są rzeczy, które się zdarzają i tego raczej żaden rekruter nie potraktuje jako błąd. Chociaż warto uprzedzić domowników, że będziemy właśnie mieli ważną rozmowę.

Uniwersalne wskazówki, które przydają się podczas rozmów kwalifikacyjnych

Szacunek do rozmówcy

Niezależnie czy rozmawiasz online czy w realu, okaż szacunek swojemu rozmówcy. Jeśli wiesz, że rozmawiasz z rekruterem, który nic nie wie o programowaniu, nie mów lekceważącym tonem: „…i tak nie rozumiesz”, „o tym opowiem jak już będę rozmawiał z managerem”.

Nawet jeśli rekruter nie ma bladego pojęcia o czym mówisz (a wierzę, że coraz rzadziej się to zdarza), Twoja postawa wiele powie.

Dzisiaj umiejętność dzielenia się wiedzą, jest w cenie. Pokaż, że potrafisz to robić, opowiadając o zawiłościach swojej specjalizacji laikowi 😊

Nie spiesz się w kwestiach finansowych

Rekruterzy wiedzą, że w 99% pracę zmieniasz dla lepszego wynagrodzenia. To jest naturalne i zrozumiałe. Jeśli widełki są podane w ogłoszeniu (Infolet jest jedną z pierwszych firm, które wprowadziły widełki w ogłoszeniach, w Polsce), sprawa jest dużo łatwiejsza, bo wiesz o co „grasz”.

Jeśli nie wiesz jakie stawki są oferowane w firmie, poczekaj z pytaniem do momentu aż poznasz obowiązki i za co będziesz rozliczany na danym stanowisku.

Dlaczego naprawdę warto „tracić” czas na rozmowę, nie wiedząc ile można zarobić?

Po pierwsze pokażesz, że nie jesteś „niewolnikiem”, który przychodzi do pracy bo ma rachunki do opłacenia. Oczywiście, każdy z nas ma rachunki i zarabiamy po to aby je opłacić. Ale jeśli poza pieniędzmi pracujesz, bo lubisz to co robisz, bo chcesz się rozwijać, bo lubisz wyzwania, które wiążą się z pracą jesteś pracownikiem, którego pracodawca będzie dużo bardziej cenił.
Po drugie, kiedy dowiesz się czego tak naprawdę oczekuje się od Ciebie na konkretnym stanowisku, jak będzie rozliczana twoja praca, będzie dużo łatwiej powiedzieć ile tak naprawdę chcesz zarabiać.

Bądź aktywny, pytaj

Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że 7 na 10 przypadków nie zadaje mi żadnych pytań.

W optymistycznej wersji mogłabym pomyśleć „Świetnie, udzieliłam tak kompleksowych odpowiedzi, że nie ma żadnych pytań. Rządzę!”. Mogłabym też pomyśleć, że kandydat uważa mnie za tak niekompetentną, że nie chce mu się ze mną gadać.

Cóż, każdy pewnie będzie miał swoją prawdę, ale mam wrażenie, że po prostu wynika to ze zmęczenia i nieprzygotowania. Szczególnie, że ta część rozmowy przypada na koniec spotkania, kiedy obie strony są już zmęczone i chcą je jak najszybciej zakończyć.

Polecam jednak nie odpuszczać tej części rozmowy i przygotować przygotować sobie listę pytań do rekrutera. W miarę upływu rozmowy możesz wykreślać te pytania, na które odpowiedzi już padły i na koniec zadać te które zostały na liście. Jeśli rozmowa się przeciągnęła i nie masz już czasu ani siły na rozmowę, możesz umówić się z rekruterem na przesłanie pytań mailem. Mając je spisane pozostaje Ci jedynie wysłać je w wiadomości.

Mile widziane są wszelkie pytania o wyzwania na stanowisku o które się ubiegasz lub możliwości rozwoju na tym stanowisku w firmie, ponieważ pokazują że myślisz o związaniu się z firmą na dłużej.

Tu krótka ściąga z pytań, które warto zadać podczas rozmowy kwalifikacyjnej:

  • Jak będę oceniany na tym stanowisku?
  • Jakie są mierniki sukcesu na tym stanowisku?
  • Jak motywowani są pracownicy?
  • Jakie są możliwości rozwoju na danym stanowisku?
  • Czy firma posiada ścieżki rozwoju kariery i jeśli tak to jakie?

Przypominam, że w rozmowach online aktualne jest to, aby nie oczerniać byłego pracodawcy, czy też obwiniać innych za swoje niepowodzenia w poprzedniej pracy 😉

O co tyle hałasu?

Według naukowców potrzebujemy od 5-7 sekund, aby wywrzeć na kimś pierwsze wrażenie. Później jest dużo trudniej zatrzeć pierwsze wrażenie.

Z jednej strony, podczas rozmów online jest łatwiej, bo działa tylko zmysł wzroku i słuchu. Nie podajemy sobie rąk na powitanie (odpada problem uścisku „śniętej ryby”), nie martwimy się zapachem (higiena…). Z drugiej strony, niestety polegamy tylko na dwóch zmysłach.

Do każdej rozmowy kwalifikacyjnej, niezależnie czy będzie tradycyjna czy online, trzeba się przygotować. Niezmiennie obowiązują zasady wzajemnego szacunku i dobrego wychowania. Twoja postawa, którą zaprezentujesz online dużo powie rekruterowi jaką osoba jesteś i jak będziesz podchodził do powierzonych obowiązków.

Nie warto tracić szansy na fajną pracę podstawowymi błędami.

Życzę powodzenia w rozmowach kwalifikacyjnych, nie tylko online. A jeśli myślisz o zmianie pracy sprawdź nasze oferty pracy w IT i aplikuj już teraz.

Obecnie wszystkie rekrutacje prowadzimy online, ale nie mogę się już doczekać kiedy będziemy mogli wrócić do spotkań tradycyjnych.